Wieczór wybrzeża winieta

Ewa S.: Trapią mnie problemy, których sama nie potrafię rozwiązać.

Autor: Tadeusz Woźniak

Data publikacji: 20.02.2012 13:48

Liczba odwiedzin: 3468

Tagi: jasnowidz, przepowiednia

Mąż chce, by nasze nowe mieszkanie było wspólną własnością

Ewa S.: Zdecydowałam się napisać do Pana, bo trapią mnie problemy, których sama nie potrafię rozwiązać. W lipcu ubiegłego roku zmarła moja babcia, z którą mieszkałam i którą się opiekowałam. Babcia przed śmiercią opowiadała swojej bliskiej koleżance, że ma odłożone dla mnie pieniądze w takim miejscu w mieszkaniu, że na pewno po jej śmierci je znajdę. Niestety, pieniędzy nigdzie nie znalazłam, być może, że ktoś przede mną je zabrał, albo nieopatrznie wyrzuciłam z babci rzeczami. Chciałbym się po prostu dowiedzieć, co z nimi się stało. Druga sprawa dotyczy mojego mieszkania, które odziedziczyłam po babci i jestem jego jedynym właścicielem. Na dzień dzisiejszy mieszkamy w nim z mężem i córeczką, ale w przyszłości chcemy je sprzedać i kupić większe. Na taką zmianę bardzo nalega mój mąż, ponieważ bardzo nie lubi tego mieszkania. Mąż chce, by nasze nowe mieszkanie było wspólną własnością. To znaczy, by wkład własny wartości mieszkania po babci (ok. 240 tys. zł) w nowe mieszkanie był nie tylko mój, ale nasz, czyli mój i męża. Na innych zasadach się nie zgadza i automatycznie kupno nowego mieszkania nie wchodzi w grę. Proszę mi powiedzieć, czy powinnam przystać na jego propozycję i zrobić tak, jak mąż chce.

Krzysztof Jackowski:
Jeśli chodzi o te pieniądze, to były w kopercie, bodaj w kuchni, w kredensie. Nie wyrzuciła ich pani, wziął je ktoś z domowników, zaraz po śmierci babci, a może nawet za jej życia. Tych pieniędzy nie było dużo, według mnie 3-4 tys. zł. No ale były i ktoś je ukradł. Co do sprzedaży mieszkania po babci i kupna nowego na zasadach wyznaczonych przez męża, to moja rada jest taka, żeby pani nie spieszyła się ze sfinalizowaniem tego pomysłu. Niby nic złego w nim, ale nie podoba mi się takie zdecydowane stawianie sprawy przez małżonka. Nie chcę dokładniej formułować moich odczuć, bo dla ich uzasadnienia nie potrafiłbym przytoczyć żadnych dowodów, ale wiem to na pewno, że nie powinna pani pozbywać się mieszkania po babci. Jak powiadają - pośpiech jest dobry przy łapaniu pcheł. A ponieważ przysłowia są mądrością narodów, więc warto się do nich stosować.

Komentarze (2)

  • katolik (gość)

    katolik (gość)

    27.09.16, 16:52

    Mnie tak chciala wyrolowac moja zona z matka ,abym im oddal wszystkie pieniadze .A kiedy powiedzialem ze nie - zona poszla do adwokata I zarzadala separacji I podzialu majatku ,ale swoj majatek pochowala .Kiedy adwokat pokazal mi zony dokumenty ,to sie za glowe chwycilem co jest w jej dokumentach .Sprawa w sadzie .Dopiero sedzia rozkazal jej aby zona pokazala swoj majatek .

    Zgłoś

  • Jade (gość)

    Jade (gość)

    07.04.13, 17:50

    Bardzo madra rada. Tez bym tej pani tak poradzila -co za sprytny pomysl ma ten maz...ho ho ho.

    Zgłoś


Zamknij

Twój komentarz

Jasnowidz

Grande

Wideo

Na tropie

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.